Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
101 postów 33 komentarze

Obietnice realne na niby

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

gdyby wszyscy nałogowcy przejęli się tą odezwą, potraktowali ją serio i któregoś dnia postanowili zerwać z owym zamiłowaniem, byłaby to katastrofa przekraczająca najśmielsze wizje Zorby.


                                                                                                                             „O, jakże ciężki jest los proroków!”

 
Niektórym śmiertelnikom wydaje się, iż starczy znaleźć się w ławach poselskich i bredzić ile wlezie, by zasłużyć na miano jasnowidza zbawcy narodu.
Osobnicy tego pokroju żyją poza rutyną codzienności: odrębnie. W chmurach z krainy marzeń. W doktrynerskim raju i w otoczeniu kolorowych fantazji.
Oderwani od przyziemnych spraw, bytują w światach bezkompromisowych ideałów, urojeń czy utopijnych wyobrażeń. Nie muszą konfrontować swoich objawień z realiami; szybują ponad nimi.
Dzięki temu mijają przewagę nad stąpającymi po ziemi i są przekonani, że nie grozi im znalezienie się w Brudowniku Historii.
Wyobraźmy sobie jednak, co by było, gdyby ich wizje zostały zmaterializowanie i choć przez chwilę zastanówmy się nad konsekwencjami, jakie wiązałyby się z ich wdrożeniem.
Na przykład, czym zaowocowałby  moralny apel o niepicie, niezażywanie i rzetelny umiar w staczaniu się na manowce.
O notorycznym chlaniu napomykałem onegdaj, więc teraz tylko w skrócie powiem, że gdyby wszyscy nałogowcy przejęli się tą odezwą, potraktowali ją serio i któregoś dnia postanowili zerwać z owym zamiłowaniem, byłaby to katastrofa przekraczająca najśmielsze wizje Zorby.
Ludzie żyjący z produkcji wyskokowych używek podnieśliby uzasadniony raban, że im się koniunktura wali, tracą finansową płynność, eksport pada na mordę, wzrastają wskaźniki z bezrobociem wśród meliniarzy, a w browarach, kapslowniach i Przemyśle Napitkowym hula filuterny wiatr.   
Na widok pustych gabinetów i więdnących kozetek, psychoterapeuci od kieliszka zaczęliby wzmożone pielgrzymki do domów biboszy błagając ich o szybki powrót do nadużywania.
Instytucje Do Walki Z Ubzdryngolonymi straciły sens istnienia i podzieliły los zamykanych Izdebek Wytrzeźwień.
Rzecznicy Praw Łachudry alarmowaliby po sejmowych i senackich kuluarach, że  przemysł trunkowy idzie ku zatraceniu. Wskazywaliby na rozwojowe pomniejszenie zainteresowania zjawiskami patologicznymi.
Minister Gospodarki Wirtualnej byłby nękany interpelacjami pod tytułem „kiedy skończy się skandal z rujnowaniem BUDŻETU”, a buduar Głównego Ochlapusa zapełniłby się zdesperowanymi producentami bimbru.
Ludzie zatrudnieni w Przemyśle Procentowym oraz lobbyści odpowiedzialni za Wizerunek  Państwa wysyłaliby do nawróconych opojów czołobitne prośby o dynamiczną rezygnację z trzeźwości. Oferowaliby specjalne zniżki cen dla   wstrzemięźliwych zakapiorów.
Tak samo z byłoby z poniechaniem palenia papierosów, sprzedażą broni, pokojowymi walkami o wojnę; obrońcy nie mieliby czego bronić, terroryści przerzuciliby się z rakiet na dzidy i proce, a międzynarodowa dyplomacja ograniczyłaby się do wymiany poglądów na ważki temat o tym, co na obiad.
Ale to tylko moje widzimisię! Tak nigdy nie nastanie, gdyż jesteśmy normalnym narodem i nie w głowie nam pląsy z głupotą!
 

KOMENTARZE

  • Niektórym śmiertelnikom wydaje się, że są bogami.
    Fakt, używają boski system podziału władzy w Trójcy świętej jedyny.

    Mogą wszystko obiecywać.
    Bez odpowiedzialności na Ziemi mają lepiej jak w Niebie.
  • @
    // a międzynarodowa dyplomacja ograniczyłaby się do wymiany poglądów na ważki temat o tym, co na obiad.//


    Tylko żreć i tyć...

    Ale kiedy dzieciak zaczyna tak tyć to jest praktycznie dla niego wyrok śmierci.

    https://academic.oup.com/jn/article/128/2/411S/4724031

    Ps nie jesteśmy normalnym narodem..
  • Większość posłów, polityków chodzi twardo po ziemi.
    Niestety nie tak jak byśmy chcieli.
    Tam nie ma wizjonerów tam są twardzi realni karierowicze którzy myślą głównie o swoich karierach w przeliczeniu na korzyści materialne.

    A jak taki polityki może zarobić ?
    Ma praktycznie jedną możliwość.. pracować jako polityk dla kogoś kto mu za to dobrze zapłaci czyli sprzedać się bogatemu (dyskretnie oczywiście z pełną gębą frazesów o patriotyzmie.o miłości do Narodu Polskiego, do wiary katolickiej, do zwierząt, dzieci, robaczków, przyrody wszelakiej...)

    A kto najlepiej płaci za "służenie" ? No wiadomo przecież, to ten co dolary drukuje na cały świat... ale są i inni mniejsi ale też bogaci.. i tak tworzy się "prawe" by bogatym i ich politycznym "przyjaciołom" żyło się lepiej.

    Czasem trzeba jednak rzucić pospólstwu jakiś ochłap by się nie zbuntowało.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej