Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
69 postów 25 komentarzy

  Uczony cep

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kiedy czytam, że „Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz jest znana z ciętego języka oraz ostrych wypowiedzi...„, zaczynam rozumieć, dlaczego nie rozumiem dzisiejszego świata.


Człek niewiedzący niczego konkretnego o cywilizacyjnych ruchach, np. o przyczynach rozwoju i regresach w literaturze, historii, obyczajowości, nie może być uważany za wyrocznię w tych kwestiach; należy mu rzec dobitnie i asertywnie: POSZEDŁ PRECZ lub WON!

Żeby z barbarusa zrobić człowieka, należy go wyposażyć w ludzkie cechy. Wyedukować od podstaw i to opierając się na własnym przykładzie. Pokazać, co w życiu jest ważne, a co jest nadprogramowe, niekonieczne i marginalne; np. mężczyzna potrafiący operowaćkilofem, nie powinien zabierać się za mędrkowanie o transplantacjach serca, bo tak postępuje arogant.arginalne; np. mężczyzna potrafiący operować kilofem, nie powinien zabierać się za mędrkowanie o transplantacjach serca, bo tak postępuje arogant.

Tu wyjaśnienie: w żadnym wypadku nie utożsamiam buca z człowiekiem o samoukowym wykształceniu. Mark Twain nie pobierał nauk zwieńczonych pokwitowaniem. Podobnie Bernard Shaw: doszedł do rozumu bez urzędowej metki Magistra Inteligencji.

Jak się okazuje, można być człowiekiem mądrym pomimo braku zaświadczenia.  Tak sobie myślę, że gdyby ludzie pokroju Marka Twaina weszli w skład naszych politycznych elit, złego słowa bym nie powiedział na ich temat.

 Lecz kiedy widzę prostaka bez jakiejkolwiek wiedzy wynikającej z życiowego doświadczenia, gdy mam nieprzyjemność widzieć szemranego typa o subtelności kafara i uświadamiam sobie, że taki prymityw decyduje o jakości mojego życia, steruje moimi zainteresowaniami, bawi się w reżyserowanie mojego życia i orzeka, co jest mi potrzebne do szczęścia, gdzie mam chodzić, co czytać, czego nie oglądać, to „wychodzę z nerw” i kucam ze złości.

Lecz kiedy czytam, że „Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz jest znana z ciętego języka oraz ostrych wypowiedzi...„, zaczynam rozumieć, dlaczego nie rozumiem dzisiejszego świata. Stwierdzam więc, że tego rodzaju wiadomości przeznaczone są dla ludzi mało rozgarniętych, bo nie wiedzących, co to „cięty język”., Bo nie potrafiących odróżnić celnej  riposty od zwykłego chamstwa.

Czujnie, w punkt, na temat i błyskotliwie reagującym osobnikiem o parametrach zbliżonych do subtelności, był niejaki Antoni Słonimski, postać ze wszech miar kolidująca z dzisiejszymi arbitrami smaku.

Człowieka szanuję, a obskuranta ni w ząb; zwierzę w porównaniu z  nim ma więcej człowieczeństwa. Można je przyuczyć do subordynacji, natomiast jego nie bardzo, gdyż jest odporny na rozsądek i, jak pisze Asnyk: „daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia”.

Zasmuca mnie to zjawisko. Nazwałbym je umasowieniem degrengolady. A zaczęło się ono od wyrażenia pogardy wobec wszystkiego, co wystaje ponad przeciętność. Od niszczenia, poddawania w wątpliwość każdego pojęcia, które nie należy do masowo uznawanych za słuszne.

Człowiek umysłowo nieszczególny pokrzepia się deprecjonowaniem lepszych od siebie. O elitach i inteligencji mówi: ELYTY i ENTELYGENCJA. O autorytecie powie z przekąsem i wyższością głupka: AŁTORYTET. I od razu wiadomo, że takie cechowanie  określeń poprawia mu humor. Zwiększa imaginacyjne IQ.

 

 

KOMENTARZE

  • Pawłowicz, taki Niesiołowski PiS, przy czym Niesiołowski miał wyższą kulturę
    Analfabetka - soli byk za bykiem jak uczeń podstawówki
    PiS-prof. - jej tytuł profesorski jak tytuł profesorski Bartoszewskiego ,
    złodziejka kilometrówek, nie ma samochodu, prawa jazdy, kilometrówki pobierała i to w znacznej kwocie.
    Wynalazczyni "słownika lewackiego", gdy jej zwrócić uwagę, to wyzywa wszystkich od lewaków.
    Smakoszka taniej garkuchni spożywanej w sali plenarnej
    Osoba, która chamstwo w polityce wzniosła na nowe, wyższe poziomy.

    Problem w tym, że pewne nie wykształcone kręgi elektoratu lubią chamstwo w polityce, nazywając to skutecznością. No cóż, jaki elektorat tacy "wybrańcy".
  • @Zawisza Niebieski 18:15:40
    Tylko się nie ugotuj ze złości, bo pianę na ustach już widać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:21:44
    Spokojnie, to tylko piana bita na zimno, no ale może czegoś nie powiedziałem zgodnie z faktami? Czy pani PiS-prof. nie soli byków jak kiepski uczeń podstawówki na dyktandzie, a może nie kradła kilometrówek, nie zachwycała się wszystkimi smakami garkuchni na sali plenarnej, nie plecie andronów raz po raz? Nie wynalazła lewackiego słownika SJP PWN? No cóż, prawda jest bolesna, gdy trzeba się przyznać, dałem się nabrać na festyn lodowy urządzony przez panią etnograf.
  • @Zawisza Niebieski 23:28:34
    nowe wybory i to natychmiast.
    Bo Zawisza lada dzien wyladuje w ......
  • @Zawisza Niebieski 18:15:40
    Ta Pawłowicz w jakiejś paradzie największych nieudaczników w polskiej polityce zajmuje ostatnie miejsce , wyprzedzają ją wszyscy z N i PO i 99% PSL bo wszyscy z tych partii nigdy nie służyli Polsce , wprost przeciwnie jedynie szkodzili , Ty Zawisza musiałeś chyba coś utracić po wyborach z 2015 bo wykorzystujesz każdy drobny incydent bu zdewaluować dokonania aktualnie zarządzających, na szczęście każdy normalny obserwator tej naszej polityki zauważa rzeczy ważne a nie pierdoły , stąd poparcie dla PiS i Kukiza utrzymuje się na wysokim poziomie
  • @
    http://www.sokzburaka.pl//user_open/cachefbpics/1452015088365848_2050673375166680.png
  • @puuuq 12:37:26
    //Ty Zawisza musiałeś chyba coś utracić po wyborach z 2015 //

    rozum
  • @rabszak 13:15:42
    https://pbs.twimg.com/media/DH0uFblXUAAg2y1.jpg
  • @Husky 18:13:15 kasę, kasę stąd te ich wycie i ujadanie, i nie tylko ich, więcej tu takich.
    Czy UE jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski? Art.90 ust.1 Konstytucji zezwala na przekazywanie „organizacji międzynarodowej” kompetencji organów polskiej władzy państwowej w niektórych sprawach. Unia Europejska, uznana została przez ówczesne polskie władze, starające się o członkostwo w tej organizacji, za „organizację międzynarodową”. Polska przekazała jej traktatami już większość swych kompetencji, np. w sprawach gospodarczych ok. 90 proc. Unia nie jest jednak tradycyjną „organizacją międzynarodową”, lecz hybrydą polityczno-organizacyjną, która ma cechy rozszerzającego swą władzę państwa. Powstają więc uzasadnione wątpliwości, czy Polska w ogóle mogła na podstawie art.90 przystąpić do innego, de facto tworzącego się państwa. Od swego powołania w latach 50-tych, w tym właśnie kierunku organizacja unijna (wówczas „wspólnotowa”) zmierzała. Unia Europejska jest faktycznym centrum polityczno-prawnym dla państw członkowskich, jest nadzorczą czapą polityczno-organizacyjno-prawną nad państwami narodowymi, które to państwa kolejno pozbawiane są swych naturalnych, państwowych i suwerennych kompetencji, przy swym dobrowolnym udziale i akceptacji. Państwa te niestety dobrowolnie dokonują swej stopniowej samolikwidacji na rzecz tworzącego się państwa europejskiego zdominowanego przez Niemcy. Unia Europejska (wcześniej Wspólnoty) już od lat 60-tych ewoluuje w sferze kulturowej i cywilizacyjnej, zmierzając w stronę organizacji bezbożnej, skierowanej na wypieranie cywilizacji łacińskiej, likwidację państw narodowych, w kierunku likwidacji wolności, w kierunku centralnego sterowana działaniami, a nawet myślami Europejczyków, w kierunku zbrodniczej, obyczajowej „równości” i lewackiej przemocy zaprzeczającej bezczelnie naturalnym prawom i zjawiskom. Unia Europejska nie jest w rozumieniu tradycyjnego prawa międzynarodowego żadną „międzynarodową organizacją” opartą na suwerennej równości państw, czego wymagają fundamentalne zasady pokojowego współistnienia. Jest hybrydą patologii lewackiej, śmiertelnie jak pokazują ostatnie przejawy dobrowolnej samozagłady Europy Zachodniej zagrażającą ocalałym jeszcze, broniącym się przed tą antycywilizacją, państwom narodowym, np. Polsce i Węgrom. Polska nigdy nie miała prawa sprzedać się za jakiekolwiek finansowe korzyści, by tak totalnie przystąpić do agresywnej kontrkultury i politycznej utopii, którą od lat 90-tych widać już było gołym okiem. W literaturze polskiego prawa sformułowano konieczne cechy „organizacji międzynarodowej”, do której nasze państwo mogłoby przystąpić i której mogłoby ewentualnie przekazać niektóre swe kompetencje, i która to organizacja mogłaby stanowić prawo bezpośrednio w Polsce obowiązujące. Uznano, że musiałaby to być organizacja, z którą Polskę „łączy wspólny system wartości uniwersalnych”. Polski, od chwili przystąpienia do UE, nie łączył jednak z tą organizacją żaden głębszy „wspólny system wartości uniwersalnych”, czego każdy przejaw unijnej przemocy stosowanej wobec Polski w różnych obszarach i gospodarczej, i kulturowej, i obyczajowej, każdego niemal dnia dowodzi (np. naciski w sprawach aborcji, legalizacji związków homoseksualnych, wieku emerytalnego, urlopów macierzyńskich, dyskryminowanie polskiej gospodarki, zakłamywanie polskiej historii itp.) UE od dawna skierowana jest na walkę z cywilizacją chrześcijańską, z tradycyjną obyczajowością, z suwerennością i odrębnością państw narodowych, zmierzając do ich wchłonięcia. UE brutalnie niszczy kulturę i tradycje narodowe. Art.90 Konstytucji zezwala na przekazanie niektórych kompetencji „organizacji międzynarodowej”, choć i takie zjawisko wydaje się bardzo dyskusyjne. Jednakże żaden przepis Konstytucji nie ma prawa zezwalać i nie może być interpretowany w taki sposób, by w istocie oznaczał zgodę na samolikwidację państwa polskiego i samopozbawianie się tożsamości i suwerenności, własnej kultury i obyczajowości. Każda kolejna ingerencja organów unijnych w obszary spraw społecznych, w obszar polskiej gospodarki, kultury, czy obyczajowości, polskiej suwerenności, dowodzą jak wielkim zagrożeniem dla Polski stała się unijna organizacja/państwo w obecnym kształcie. W praktyce mamy dziś do czynienia raczej z koniecznością stałej obrony ze strony Polski przed napastliwymi atakami i ingerencjami Unii w polskie interesy. Dziś, w istocie bez przerwy bronimy się przed skutkami naszego członkostwa w tej organizacji, a w istocie, przed skutkami udziału w tym unijnym państwie. Przypominać więc trzeba ciągle pytanie, czy coraz bardziej wątpliwe, jedynie punktowe, względne korzyści gospodarcze są warte utraty całej reszty, utraty naszej tożsamości?
    Powyższe uwagi są moim osobistym poglądem, a nie stanowiskiem PiS.
    autor: Prof. Krystyna Pawłowicz
    Poseł Prawa i Sprawiedliwości.

    Ps...UE jako hybrydowa IV Rzesza jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski. Świetna merytoryczna ocena!!! Wyrazy szacunku dla pani poseł. Ten osobisty pogląd pani profesor jest przez świadome tego środowiska w tym mnie i moje jak najbardziej podzielany. Pytanie, czy korzyści gospodarcze (pomijając już polityczne, narodowe) nie byłyby nawet większe, gdyby Polska była poza Unią, a miała z poszczególnymi państwami wszechstronne umowy o wymianie handlowej, przepływie siły roboczej itp.? UE stała się neokolonialnym projektem globalistów, których marionetkami są skorumpowane lewackie euroburaki i degeneraci w tym rodzimi, wiemy którzy. Korzystać na tym układzie miały głównie ekspozytury, Niemcy i Francja. Z uwagi na wspaniałą umiejętność analizy, jasność myśli i odwagę w działaniu pani prof. K. Pawłowicz podobnie jak pan minister A.Macierewicz będą nadal szczególnie atakowani i oczerniani.
  • @Husky 18:16:01
    http://www.sokzburaka.pl//user_open/cachefbpics/1452015088365848_2050669758500375.png
  • @rabszak 21:08:57
    Do Rosji juz bez wiz

    https://pbs.twimg.com/media/DH2tTRMXkAAAkw_.jpg
  • Nie macie się czego czepiać, to czepcie się tramwaju
    Wiadra pomyj są wylewane na prof. Pawłowicz nie dlatego, że się Pawłowicz jakoś szczególnie wśród posłów i osób zasiadających w rządzie wyróżnia chamstwem, prostactwem, czy brakiem obycia (aczkolwiek z pewnością wyróżnia się wykształceniem), ale dlatego, że jest jednym z niewielu posłów, którzy mają dobro Polski na względzie i się z tym nie kryją. Pawłowicz jest drzazgą w d. estbliszmętu, tym bardziej, że mówi bez ogródek i umie logicznie myśleć, czym się wyróżnia jak gwiazda pośród setek innych p(osłów).

    Jako jedna z 90 posłów głosowała przeciwko CETA, aby, jak sama powiedziała, " nie zdradzić swoich wyborców, bo posłowie polskiego sejmu powinni służyć polskim obywatelom, którzy ich do tej roli powołali, a nie międzynarodowym korporacjom.", a nie by zrobić PiSowi na złość, albo z nadzieją na następną kadencję. I chwała jej za to.

    Można by przytoczyć setki przykładów wypowiedzi i zachowań posłów poniżej wszelkiej krytyki, a jednak najchętniej krytykowana jest Pawłowicz.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej