Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
69 postów 25 komentarzy

LIKWIDATORZY DYSKUSJI

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niektórzy dziennikarze, teoretyczni profesjonaliści z lepszego czy gorszego kruszcu, skręcają się w pałąk, by na antenie lub w opozycyjnych rozgłośniach wypaść na znawców poruszanego tematu.

 
Ostatnimi czasy przestałem przejmować się prezentowanymi racjami. Choćby były nie wiem, jak słuszne, wygłaszane są językiem niekulturalnym, kostropatym, odległym od ogłady i być może dlatego - śmiesznym.

Mam wybitnie dość polityki. A polityków zwłaszcza. Daleki jestem od uczestnictwa w malowaniu świata w ciemnych barwach; nie dokucza mi daltonizm. Przeraża mnie jednak obecny sposób mówienia, pisania, rozmowy na temat poruszanych spraw.

Kiedy otwieram cokolwiek, gazetę, telewizję, Internet, w pierwszym rzędzie wyskakuje mi na twarz emocjonalny bąbel, uczulenie, coś w rodzaju duchowej opryszczki, bo gdzie nie spojrzę, ze wszystkich stron zamęczają mnie absurdalne wiadomości o klęskach, upadkach czy ruinach.

Informacje o tym, że dzieje się nie tak jak trzeba, dominują, a z tego, co czytam, wyłania się posępny obraz mojej przyszłości. Jestem mieszany z błotem, porównywany do gnidy, a jeśli ośmielam się mieć inne zdanie niż sąd rządzącej ekipy, zostaję okrzyknięty zdrajcą, rebeliantem, nieomal warchołem.

Nie chcę wnikać w powody rozprzestrzeniania się tych katastroficznych wizji. Pragnę za to rzec wszystkim tym dzisiejszym politykom, dyskutantom i tłumaczom komentującym wydarzenia w Polsce, że ich prymitywny styl wypowiedzi zniechęca ludzi do aktywnego uczestnictwa w ogólnospołecznej dyskusji o istotnych problemach naszego państwa.

Niektórzy dziennikarze, teoretyczni profesjonaliści z lepszego czy gorszego kruszcu, skręcają się w pałąk, by na antenie lub w opozycyjnych rozgłośniach wypaść na znawców poruszanego tematu; spraszają do studia gości i zanim zadadzą im pytanie, udzielają sobie na nie odpowiedzi, zaś responsy te są bezczelnymi majstersztykami hipokryzji.

Zaproszeni goście prowadzonej przez nich audycji pełnią zaszczytną role tła. Krzykliwej tapety. Dekoracyjnego dodatku do złej informacji. Sami robią za gwiazdy programu (rozmówcy stanowią przeszkodę w ich tokowaniu). Popisują się naciąganymi interpretacjami niewyartykułowanych treści. Komentarzami wygłaszanymi z pewnością bezkarnego tępaka, co to ma zerowe pojęcie na każdy temat, więc o wszystkich ma wyrobione zdanie.

Sądzę, że na każdym kroku trzeba tępić chama. Szczególnie wtedy, gdy mieni się dziennikarzem.

I w tym miejscu wypada zastanowić się nad rolą dziennikarza od przekazywania konkretnych wiadomości. Czy ma dostarczać obiektywnych informacji, czy bawić się w ich arbitralne komentowanie? Innymi słowy: czy jest nosem, czy tabakierką?

 

KOMENTARZE

  • 5*
    Generalnie słuszne refleksje, jednak problem należy postawić nieco inaczej.

    Właściciel firmy zatrudniającej pracownika rozlicza go z wykonania zadań, które mu zlecił - i chyba nikt nie ma tu wątpliwości.
    Właściciel firmy może nawet zorganizować działalność, która będzie polegała na tym, że jeden pracownik będzie kopał dół, a drugi będzie go zasypywał - właściciel płaci i wymaga - koniec.

    Dokładnie tak samo jest z mediami - dziennikarz jest najemnym pracownikiem, a właściciel mediów stawia przed nim zadanie.

    Misja mediów - ? - nie żartujmy. Ich właścicielami są przedstawiciele światowej finansjery, a ich misją indoktrynacja społeczeństw (forma tej indoktrynacji także jest zadana wykonawcom).

    Pozostaje tylko uczciwość i etyka oraz polityczna świadomość osobnika, który para się zawodem dziennikarza - a są one na takim poziomie jak widać w powszechnych żydowskich mediach (innych niestety nie ma).

    Ciekawe jest, czy narodowe polskie media (gdyby powstały) uzyskałyby koncesję na działalność od żydowskiego reżimu IIIRP? Z góry można już założyć, że na pewno NIE.
  • @Rzeczpospolita 11:56:45
    TO PRAWDA, ALE NIE KAŻDY DZIENNIKARZ SIĘ ZESZMACI i podejmie taką prace. Pracodawca to jedno, a praca u niego to drugie. Ludzie honoru nie powinni współpracować z takimi pracodawcami, którzy działają na szkodę Polski. W czasie okupacji Polakom współpracującym z wrogiem golono łeb. Dziś byle słoik, który osiedlił się w stolycy, za kilka judaszowych srebrników pluje Polakom w twarz i robi z nich idiotów.

    +5)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej